-->

„Zapraszamy do restauracji”
Akademia Malucha.

Jak nazywają się miejsca, w których możemy zjeść posiłek poza domem?
Kto nam podaje obiad do stołu?
Kto przygotowuje potrawy?
Czy możemy zamówić dowolne danie?
Co to jest menu?
Jak powinniśmy się zachować w restauracji?

Na te, oraz podobne pytania dzieci poznały odpowiedzi podczas spotkania w Biblotece. Wysłuchały wesołego wiersza o "Restauracji Pod łopianem" oraz zabawnej historii, o wizycie pewnych rozmownych dam w kawiarni.

Przedszkolaki chętnie też opwiadały o swoich wizytach z rodzicami w różnych lokalach, gdzie mogły zjeść posiłek lub słodki deser. Na zakończnie wizyty obejrzały na dużym ekranie zdjęcia wnętrz różnych ciekawych restauracji i pokolorowały obrazek z wesołą kelnerką.

"Restauracja Pod Łopianem"

Raz żuczek jedząc kolację,
rzekł: „ otwórzmy restaurację!
Tak dobrze gotujesz słonko,
masz talent, droga żonko. „

Żuk ochoczo wstał nad ranem,
mocuje się z dużym łopianem,
liść przygina, podwiązuje,
restauracji dach montuje.



Z sitowia ściany wyplata,
chce zdążyć przed przyjściem lata,
bo o tej porze na łące,
owadów będzie tysiące.

Budowa prawie skończona,
podłoga mchem wyłożona,
jeszcze tylko stoły, ławy,
do zrobienia tu zostały.

Z bielutkiej kory brzozowej,
mebelki są już gotowe.
dobrze się lokal prezentuje,
gości tylko tu brakuje.



Rozesłali zaproszenia,
powiesili ogłoszenia:
„ Restaurację Pod Łopianem
- otworzymy jutro ranem!

„ Niech już dzisiaj każdy pości,
bo na wszystkich naszych gości
i tych głodnych i spragnionych,
czeka kuchnia mojej żony. „

Suchych trawek mieszanina
i krojona koniczyna,
mniszka mlekiem jest polana
- głodnych czeka jutro z rana.

Zawijane z listków wyki
- „ palce lizać naleśniki”,
pyłkiem miłka nadziewane,
słodkim miodem są polane.

„ Niebo w gębie” – to sałatka
a zrobiona jest z bławatka,
to biedronek ulubiona,
sokiem mszycy jest skropiona.

Nektar z kwiatów wyborowy,
ciepły napar jest lipowy
i herbatka rumiankowa,
rosa czysta, no i zdrowa.

A tych potraw jest bez liku...
goście siedzą przy stoliku,
żuk przyjmuje zamówienia
i podaje w okamgnieniu.

Dziś przybyło dużo gości,
by spróbować tych pyszności,
wszystko kusi aromatem
i zjadane jest ze smakiem.

Za jedzenie każdy płaci,
ciężka praca się opłaci
lokal przyniósł im profity
- każdy lubi chodzić syty.





Fotogaleria


Początek